krzara prowadzi tutaj blog rowerowy

krzara

Mirów - Podlesice - Mirów (wytyczanie trasy wycieczki)

Niedziela, 18 września 2011 | dodano: 24.09.2011

Przyjeżdżamy na parking w pobliżu zamku w Mirowie.

Przed wyruszeniem na szlak anwi częstuje specjalną herbatką z termosu.


Zamek w Bobolicach


Czarnym rowerowym do Zdowa. Za nami zamek w Bobolicach.



Podlesice - Gościniec Jurajski. Moja DEMA w wypożyczalni.

Niebieskim pieszym wzdłuż Skał Kroczyckich.


Jedna ze skał Jarzębnika.

Czerwonym pieszym w stronę Zdowa

Zagroda Czerwony Młyn.

Przy dróżce bije źródełko Spod Skały tworząc pokaźny strumyk przelewający się przez dróżkę.





[

Czy damy radę z dzieciakami to wszystko objechać?



Maraton Nordic Walking - pudło

Sobota, 17 września 2011 | dodano: 17.09.2011

Dzisiaj na tapecie Nordic Walking. Od razu z grubej rury na cały maraton.

wyniki














Rozpoczynam drugą pętlę.














cdn.



Szykuje się robota

Niedziela, 11 września 2011 | dodano: 13.09.2011

Zajazd Jurajski w Podlesicach oferuje swoim gościom różne atrakcje. Jedną z nich są wycieczki rowerowe po okolicy. Zaproponowano mi poprowadzenie trzygodzinnej przejażdżki dla szkolnej grupy ze Śląska, która przyjedzie ze swoimi rowerami. Na przejażdżkę w ostatnim, trzecim dniu pobytu mają się załapać najlepsi, najwytrwalsi rowerzyści. Mam ich przeciorać po terenie tak aby zamarzyli o asfalcie i o płaskim. Anwi towarzyszy mi w rekonesansie.


Zajazd Jurajski - miejsce startu i pobytu grupy.

Zaczniemy kilometrowym podjazdem na zamek.

Zamek Morsko (Bąkowiec)


Wypożyczalnia rowerów pod zamkiem (50zł/dzień)

Zjazd do dolnej stacji wyciągu narciarskiego i czarnym pieszym do Rzędkowic.


Zielonym pieszym wzdłuż Skał Rzędkowickich.


Tu zatrzymamy się - komin w Skałach Rzędkowickich.


Wciąż bardzo częsty widok w Jurajskich lasach.


Ścieżką wzdłuż południowego zbocza góry Zborów i dalej niebieskim pieszym na Skały Kroczyckie.


Konkurencja - Gościniec Jurajski

PS
Dzisiaj dowiedziałem się że wycieczkę przedłużono do 5 godzin. W takim razie można pomyśleć o zaliczeniu Bobolic i Mirowa z zamkami.



"Na grzyby".

Sobota, 10 września 2011 | dodano: 10.09.2011

Na kolację miała być duszonka z grzybów. Jednak te co trafiały się raczej nie nadawały się.


Grzybek 1 - też grzybek.


Grzybek 2 - wesoły.


Grzybek 3 - młode z mamą.


Grzybek 4 - suchotnik


Grzybek 5 - pocieszenia.

Wracamy z pustymi koszykami.

Wzdłuż wyrobiska


Rozłupane kamienie z leśnego wyrobiska.


A to wszystko działo się w pobliżu Olsztyna.



Alistar, Jura i teoria względności Einsteina.

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 | dodano: 04.09.2011

Alistar napisała do mnie:

Dziękuję za wspólną jazdę i oglądanie cudów natury.
Bardzo się cieszę z tego czasu.

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Aldona


Jura przyciągnęła miłą Alistar. To pewnie skutek działania prawa Einsteina. Cały dzień towarzyszyła jej Anwi ułatwiając odnalezienie co ciekawszych zakątków Jury w okolicach Częstochowy. Po południu, po pracy dołączyłem do dziewcząt na zwiedzanie jaskini w Zielonej Górze. Nawet udało mi się odnaleźć dla gościa dwie ćmy jaskiniowe i dwa pająki.
Alistar, cała przyjemność po mojej stronie.



Reguła rowerowego pacemakera - Przełajowa Ósemka

Niedziela, 28 sierpnia 2011 | dodano: 30.08.2011

Zawody Przełajowa 8 rozegrane w Blachowni k/Częstochowy.
Prowadzę bieg na rowerze. Startuje prawie 500 biegaczy i zaraz za nimi 160 kijarzy.


2 min do startu.


Zaczynamy pełnym okrążeniem stadionu.


Czołówka miejscami śmiga 25km/h





Wybitni fizycy i matematycy na siłę, z różnym skutkiem wymyślają wzory, reguły, zasady, prawa, którymi opisują zachodzące zdarzenia. Można wg nich przewidzieć skutki zdarzeń. Są 4 prawa elektromagnetyzmu Maxwella. Jest reguła prawej i lewej dłoni. Są 3 zasady dynamiki Newtona. Każdy zna prawo Archimedesa ( Legenda głosi, że król Syrakuz zwrócił się do Archimedesa, aby ten zbadał, czy korona, którą wykonał dla HieronaII pewien syrakuzański złotnik, zawiera tylko złoto, czy jest to jedynie pozłacane srebro. Archimedes długo nad tym rozmyślał, aż wreszcie pewnego razu w czasie kąpieli w wannie poczuł jak w miarę zanurzania się w wodzie ciężar jego ciała się zmniejsza. Oszołomiony swoim odkryciem, wyskoczył z wanny i z okrzykiem Eureka! (Heureka, gr ηὕρηκα – "znalazłem") nago wybiegł na ulicę i udał się do króla. Po otrzymaniu odpowiedniej wartości dla ciężaru właściwego korony Archimedes porównał ją z ciężarem właściwym czystego złota – okazało się, że korona nie była z niego wykonana). Itd., itp...

A ja odkryłem regułę rowerowego pacemakera. Brzmi ona mniej więcej tak:

Jeżeli rowerowy pacemaker doprowadzi czołówkę biegaczy do mety otwartych zawodów biegowych na długim dystansie a następnie spieszy się i zrobi ten sam dystans z buta to powinien dogonić ogon biegaczy.

Przełajowa 8 w Blachowni była dla mnie okazją na kolejny test reguły. Obawiałem się trochę wyniku bo do próby powinien stanąć pełnosprawny zawodnik a ja akurat trochę poobijałem się na zeszłotygodniowym duathlonie i nie wylizałem się jeszcze po klasycznej kierze. Podjąłem jednak wyzwanie bo taka okazja zdarza się bardzo rzadko. Jacek Chudy, wspaniały biegacz i świetny organizator zaproponował mi poprowadzić bieg na rowerze. Ponieważ startowałem kilka razy na jego zawodach i znam trasę przełaju, odpowiedź była pozytywna. Zapisałem się także (nie bez problemów ze strony organizatorów) jako zwyczajny, szary zawodnik.

Czy próba udała się? Otóż tak i nie. Mój łączny czas (rower i bieg) 1:08:43. Przybiegłem jako ostatni (470). Niestety, nie dogoniłem ogona biegu. Brakło mi 2min 51 sek).
Ale zważywszy na moją niedyspozycję w tym dniu widzę duże prawdopodobieństwo sprawdzenia się reguły rowerowego pacemakera. Może za rok.

PS
Razem z biegaczami wystartowali kijarze (Nordic Walking). Czyli pierwszym zadaniem było dogonienie ogona kijarzy. Dopadłem go na 5 kilometrze. Dalej to tylko napieranie z wyprzedzaniem kijarzy. Fajny ekspiriens.



Rowerami z Bartexem do Agrozagrody w Biskupicach.

Niedziela, 21 sierpnia 2011 | dodano: 23.08.2011



Ten, kto zareagował na zaproszenie nie był zawiedziony. Szefostwo obu firm BARTEX i PFAHNL zadbało o atrakcje niedzielnej, rowerowej wycieczki. Główny cel wycieczki czyli agrozagroda w Biskupicach dostarczył czterogodzinnych, niecodziennych wrażeń. Moją rolą było tylko szczęśliwe w miarę ciekawe i bezbolesne przeteleportowanie kilkudziesięcioosobowej grupy rowerzystów spod siedziby firmy BARTEX na Sabinowie do Agrozagrody i z powrotem.


Szlak Dębowcówka






















W lato psy Husky odpoczywają.











Koniecznie obejrzyjcie wpis anwi



Crossduathlon "Żyrowik" 2011

Sobota, 20 sierpnia 2011 | dodano: 20.08.2011


Zdobyczna za wygranie kategorii

Miejsce: Żyrowa k/Zdzieszowic
- 3 km bieg
- 12 km rower
- 3 km bieg
- 12 km rower
- 3 km bieg

Kilkanaście minut do startu. Stawiam zdecydowanie na rower. Z buta Damzac i Wlodec dołożą mi zdrowo ale na czterech, sześciokilometrowych pętlach rowerowych muszę odrabiać straty. Tylko czy bryka nie zawiedzie? Blaty nowe ale kaseta i łańcuch mocno zjechane. Odwieczny problem kasy. Na wszystko nie starcza. Bardzo liczę na podjazdy i to na nich napęd musi idealnie chodzić. Pozdrawiam nowych zawodników pojawiających się przed strefą startu. Robi się bajecznie kolorowo od różnych koszulek rowerowych. Kręcę jeszcze kółka na piaszczystej drodze sprawdzając pracę przerzutek. Przy kolejnym mocnym depnięciu zrywam łańcuch. Boże! Wiedziałem, że tak będzie! Widzę jak błyszczący wąż rozwija się, spada z zębatki, szoruje najpierw po piachu a potem tapla w błocie. Zeskakuję z roweru, sięgam do kieszonki po skuwacz i zaczynam walczyć z materią. Inni odjechali na start a ja z przerażeniem szukam zagubionej spinki żeby złączyć łańcuch. Wypadła też tulejka z ogniwka. Łańcuch oblepiony błotem. To już jest koniec. Nie słyszę nawet startu. Kolejne próby szczepienia zabłoconego łańcucha nie udają się. Nagle coś zgrzytnęło i… Boże! Jakaż ulga! Co za szczęście! To tylko sen! Oblany potem i obudzony skrzypnięciem drzwi do pokoju w domu Pielgrzyma na Górze Św. Anny czuję się przeszczęśliwy. To tylko sen! Nasze rowery zamknięte w garażu. Może jawa nie będzie tak okrutna.


bieg


rower


nasze kochane rumaki

2:27:21 napierania.
8 miejsce na 10 startujących na trasie "Hardcore" (do 7 miejsca brakło 17 sek a do 6 miejsca 41 sek). Wystarczyło tak jak inni jechać na platformach i nie zmieniać 4x butów.


no to żółwik.



Żyrowa - rekonesans trasy duathlonu.

Niedziela, 14 sierpnia 2011 | dodano: 15.08.2011

Rano opuszczamy gościnny Dom Pielgrzyma. Jeszcze tylko wspaniały sernik i kawa ze śmietanką (4 zł). Pani wydaje nam rowery z garażu.
Z Góry Św. Anny asfaltowy zjazd do Zdzieszowic i zaraz za nimi cel wycieczki - Żyrowa.
Wiemy, że jest tu kilka turystycznych atrakcji ale zostawiamy je po pracy.
Na czuja bo nie znamy przebiegu trasy duathlonu kierujemy się na ścieżki górskie.
Długi, ambitny podjazd (przyjdzie go robić 4 razy na zawodach). Przy spalonych stodołach udaje mi się dodzwonić do organizatora zawodów. Miła wiadomość. Jedziemy we właściwym kierunku. Dostaję wyczerpującą informację o dalszych odcinkach. Droga czereśniowa, długi kamienisty zjazd, zwalone buki na ścieżce, odcinek błotnisty, prosta wzdłuż betonowego płotu...
Zanim pognam dalej odbijamy na urokliwy, krasowy wąwóz. Tu ciągnęło Iwonkę. Powrót na trasę i napieranie. Iwona robi to samo tylko po swojemu, tempem uważnego fotografa.
Iwonko dzięki za fotki.


Zjazd do wąwozu.


Błotniki sprawdzają się fantastycznie. Polecam.

Trasa objechana.
Etapy duathlonu:
- 3 km bieg
- 12 km MTB
- 3 km bieg
- 12 km MTB
- 3 km bieg
Trzeba potrenować w domu zmianę obuwia na przepakach.
Teraz czas na turystykę.


Kościół św. Mikołaja.


Pałac Gaszynów - fundatorów kaplic kalwaryjskich w Górze Św. Anny


Cesarski dąb w centrum Żyrowej upamiętniający pobyt cesarza Wilhelma II w 1911r.
Obok żarno z wiatraka z pamiątkowym napisem.


Kapliczka będąca jednocześnie studnią "Studzionka".


Tym wózkiem mieszkańcy wozili wodę ze Studzionki. A koza?

Wracamy. Po drodze zaglądamy do starego kamieniołomu pod Zakrzowem i ponownie do parku w Strzelcach Opolskich. Skromny, obiad w przydrożnym barze "Palce lizać". Faktycznie lizałem je przy połówce kurczaka (8,50 zł) i frytkach podkradanych z talerza anwi.

Kierujemy się na Krupski Młyn. Czterokilometrowy, leśny odcinek czarnego rowerowego poprowadzony miejscami wzdłuż nurtu Małej Panwi. Są tak piękne miejsca, że aż zrzucają z roweru.
.
To był rewelacyjny wypad.

wpis anwi



Do Góry Świętej Anny

Sobota, 13 sierpnia 2011 | dodano: 15.08.2011

Pociągiem do Lublińca (8,08zł +1zł)
Nałęczowianka (3,50zł) - drogo ale PET miał najlepszy kształt na błotnik.
Dalej rowerem na nocleg (6zł) do Góry Św. Anny
Obiadokolacja - pomidorowa z makaronem (4zł) i bigos z herbatą - 5zł


Minuta osiem i błotniki założone.


Zamek w Strzelcach Opolskich. Piękny park.


Refleksja.


Dom Pielgrzyma w Górze Św. Anny - spanie na materacach na sali 20 osobowej.


Jedna z kaplic kalwarii w Górze Św. Anny - Kaplica Św. Magdaleny.

Kaplice wybudował na początku XVIII wieku hrabia Jerzy Adam Gaszyn, którego pałac mieści się w Żyrowej (7km od Góry Św. Anny). Jutro rano ruszamy razem z anwi na trasę duathlonu do Żyrowej

Wieczorem trafiliśmy na zasłonięcie cudownej figurki św. Anny Samotrzeciej umieszczonej nad ołtarzem bazyliki. Jest dobrze.