krzara prowadzi tutaj blog rowerowy

krzara

Trzy nieudane podejścia do pstrąga

  • DST 110.00km
  • Teren 60.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 maja 2009 | dodano: 04.05.2009

Nie wiemy jak to się rozkręci.
Zaczynamy od zalewu w Ostrowach. Pełno wędkarzy na około zalewu. Łabędzie i kaczki nie mają gdzie wyjść na brzeg. Kryją się w szuwarach. Ta wędkarska dominacja wkurza. Wypadamy na Kużnicę, gdzie kiedyś trafiliśmy na pstrąga. Za wcześnie jednak na konkretny posiłek ale przystanek nad zacisznym, leśnym zakolem Kocinki, czemu nie.
Robimy druge, jak się okaże, też nieudane podejście do pstrąga. Tym razem w Prusicku. Aby odwlec czas posiłku wybieramy podjazd do Prusicka od tyłu, czerwonym pieszym. Tylko że gubimy szlak napotykając watażkę dziczków i słysząc głośne pomruki lochy.
Jednak nie ma tego złego co by.....
Pomknęliśmy prosto niebieskim rowerowym aż pod Zakrzów Szlachecki. Pytając o drogę dowiadujemy się że w pobliskich Jankowicach otwarcie smażalni nad zalewem. Promieniując z radości robimy trzecie, i jak się znowu okaże nieudane podejście do pstrąga. Zbyt wielu gości okupuje nowy obiekt. Pozostajemy przy lanym, ciekawej rozmowie z tubylcem i widokach na zalew z pompownią dla elektrowni Bełchatów. I co dalej? Najbliższy most na Warcie(poniosło nas aż pod trasę ,sorry) w Łęgu, Kruszyna i świetny czerwony pieszy aż do samego Mstowa. Tu zdrowaśka pod Klasztorem w Wancerzowie i rura asfaltem do domu." title="A może tam będzie?" width="404" height="600" />

A może tam będzie? © anwi



św K

  • DST 100.00km
  • Teren 25.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 kwietnia 2009 | dodano: 26.04.2009

Skrzyknęliśmy się w ośmioro. Na pstrąga do Kniei." title="Za daleko do mostu" width="600" height="436" />

Za daleko do mostu © anwi



chorych nawiedzać

  • DST 60.00km
  • Teren 20.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 kwietnia 2009 | dodano: 27.04.2009

Mirek mieszka w Kusiętach. Poznaliśmy się na ortopedii. Ja na wyciągu po wypadku rowerowym, on gorzej po wypadku motocyklowym. Dzisiaj, po kilku ładnych miesiącach wracamy do gry. Pojechałem odwiedzić go, tak po prostu, połączyć przyjemne z pożytecznym. On już chodzi bez kul!!!
Mirku, wspaniale walczysz o szybki powrót do sprawności.
A do tego masz wspaniałą opiekę w osobach najbliższych: Zosi i Ani.
I jeśli, jak twierdzisz, pomogłem Ci choć w najmniejszym stopniu swoim przykładem walczyć z urazem to cała przyjemność po mojej stronie.
A przy okazji potrenowałem i na Towarnych i na asfalcikowych górkach do Biskupic.



Drugi dzień świąt

  • DST 75.00km
  • Teren 40.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 13 kwietnia 2009 | dodano: 14.04.2009

Cel - Śmiertny Dąb. W plecaku jajeczko i zajączek dla Danusi.
Bez ścigania się wzdłuż Warty potem przez Zieloną Górę, Olsztyn i Piasek.
Miłe powitanie, życzenia przy jajeczku i gadka przy nalewce z tarniny. Ale bakali w małym kawałku pashy. Czas wracać. Przed Olsztynem idioci na motorze rzucają w nas
workiem foliowym z wodą. Iwona uderzona w głowę niczym kamieniem skomle z bólu. Na szczęście nie straciła równowagi. Ja mam mokry cały tył i worek wkręcony w kasetę. Debile bez wyobraźni.



Sygontka wygrywa z Knieją

  • DST 95.00km
  • Teren 20.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 kwietnia 2009 | dodano: 07.04.2009

Cel: na wędzonego pstrąga.
Czas: niedziela
Po raz kolejny ale innymi ścieżkami kierujemy się na Sygontkę. Tym razem przez Śmiertny Dąb tam gdzie mieszka Danusia, nowa znajoma, którą ku naszemu zdziwieniu spotykamy przed gankiem. Zaskoczenie dla wszystkich i miła, krótka rozmowa. Przyjmujemy zaproszenie na drugi dzień Świąt Wielkanocnych i w drogę.
Przed Sygontką łany przylaszczek. A gdzie cytrynki?
Kupujemy po dużym pstrągu. Raj dla podniebienia. A dalej na Knieję, która przegrywa jeśli chodzi o smak pstrąga. To już połowa drogi. Kierujemy się na Mstów gdzie litrami pijemy wodę z miętowego źródełka. W aparacie jaszczurki i przylaszczki. I o to chodziło. A że trochę poharcowałem na asfalcikach to i małe zmęczenie. Wyszło 95km czyli całkiem przyzwoicie.



Sesja zdjęciowa pod Biakłem

  • DST 50.00km
  • Teren 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 marca 2009 | dodano: 30.03.2009

Ostatnio biegam. Rower w pogotowiu i na krótkie dojazdy np na saunę. Zaliczona Ósemka w Blachowni a teraz treningi do 1 Biegu Częstochowskiego wokół Jasnej Góry (2 pętle po 5km). Dla odmiany wypad rowerkiem pod Biakło. Po drodze nie da się uniknąć asfaltu. Mimo popołudniowej pory słoneczko cudnie nasyciło biel skał Małego Śpiącego Rycerza. Drzewa liściaste nadal łyse przez co więcej widocznych skałek. Zdjęcia.



Jutro Ósemka

  • DST 20.00km
  • Teren 10.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 marca 2009 | dodano: 30.03.2009

Jutro o 12.00 start Ósemki w Blachowni. Z buta. Była szóstka, siódemka a teraz ósemka. Dla rozruszania się lekkie, wieczorne kręcenie po Lasku Aniołowskim i Promenadzie. Wyszło 20 km. Coby nie zmęczyć nóżek przed pierwszym poważnym sprawdzianem po wypadku.



Przez Małusy do Krasic

  • DST 70.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 marca 2009 | dodano: 30.03.2009

Nie zjeżdżamy z asfaltów. Wszędzie dużo śniegu. W terenie błoto ze śniegiem.
Na asfaltach koleiny od aut bez śniegu. I tych kolein trzymamy się. Fajne ćwiczenie. Wąskie koleiny. Cały czas musimy uważać żeby nie zahaczyć o zlodowacony śnieg po bokach kolein. Na szczęście to niedziela i podrzędne dróżki asfaltowe na kierunku Przeprośna Górka , Mstów, Małusy Małe i Wielkie, Wodząca, Mokrzesz, Krasice. Wracamy na żurek do Mstowa i do domu.



Przedwiośnie

  • DST 55.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 lutego 2009 | dodano: 17.02.2009

Czerwonym rowerowym za Mirów i prosto asfalcikiem do Gąszczyka (pasieka). Zjazd do Mstowa i zielonym rowerowym do miętowego źródełka i dalej do Krasic. Powrót tą samą drogą. Świetna małouczęszczana trasa jak nie chce się upaćkać roweru.
Wiosenna pogoda, 10 stopni ciepła.

Już szukam pąków
To lutowa tęsknota
Ogrzana słońcem.



Otwarcie Roku Rowerowego

  • DST 40.00km
  • Teren 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 stycznia 2009 | dodano: 03.01.2009

Do Baru Leśnego w Olsztynie - Nowy Rok 2009

Na dobry początek Roku
Na żurek z kiełbaską
Na sobie nowa, zimowa kurtka
Na kole Iwona
Na wet nie zmarzliśmy