Od dzisiaj kategoria M60
-
DST
60.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bo to raz dokręcałem kilka czy kilkanaście? Dzisiaj odwrotnie ujmuję kilkanaście. Na tym liczniku pojawiające się kolejne siątki nie cieszą.
------
Anwi przyjmuje zaproszenie na przyjęcie urodzinowe do Sygontki.
Podadzą wędzone pstrągi. Z domu zabieram chleb i ogórki. Po drodze ...
uzupełniam nerkę o dwa browce.
Prezent urodzinowy (skuwacz łańcucha) od razu w użyciu.
Na przyjęciu urodzinowym. Cholera, jaki człowiek stary!
Trudno krzara, musisz się z tym pogodzić i kręcić dalej.
Na Borki Wielkie z przyjaciółmi Krzycha.
-
DST
114.00km
-
Teren
50.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dwudziestu paru przyjaciół Krzycha z KKTA, animatora pieszych i rowerowych wycieczek stawia się o 9:30 pod kościołem w Blachowni na 80 kilometrową wycieczkę.
mapka wycieczki
Coś zwiedzimy, coś uwiecznimy, coś wykręcimy, coś powspominamy.
Docelowo do klasztoru w Borkach Wielkich. Dla mnie wiele miejsc po drodze jest nowych. Wreszcie ktoś palcem mi pokazał, że tu i tu jest to a tam i tam jest tamto.
Nie dość, że pokazał to jeszcze nazwał i coś o tym opowiedział. Po to jadę bo sam często wiele rzeczy nie zauważam albo podziwiam nie wiedząc co.
Grupa zbiera się a ja tymczasem namierzam trzy kamienne mozaiki przed wejściem do kościoła.
Po prawej oczywista oczywistość. herb Blachowni. Litera "B", w górnym polu sylwetka fabryki, w dolnym łódka.
Po lewej? Domyślam się, że litera "A" symbolizuje patrona parafii św. Michała Archanioła.
Centralnie? Zastanawiam się co autor chciał powiedzieć. Ptak z rozpostartymi skrzydłami i ... poddaję się, trzeba sięgnąć po podpowiedź.
Planowo ruszamy. Znowu Krzyśkowi dopisuje pogoda. 
Wzdłuż Liswarty przez Stasiowe.
Odkrywkowa kopalnia gliny klinkierowej(wypala się na czerwono) w Panoszowie. Największe złoża w Europie. Dostawca surowca do cegielni Patoka.

Klasycystyczny Pałac w Wędzinie
Pod zamkniętym pałacem w Wędzinie - pałac w rękach prywatnych. Podobno za rok w innej scenerii.

Borki Wielkie
- na pierwszym planie kościół drewniany pełniący obecnie rolę kaplicy cmentarnej
- na drugim planie klasztor Franciszkanów.
"Zesłanie Ducha Świętego". Dzieło z pracowni Wita Stwosza w lewej nawie klasztoru w Borkach Wielkich.

Powrót do domu a tu obok mojego bloku rozpoczyna się
parada orkiestry dętej. Jest na co popatrzeć.
Peta Orbita 2012 - 500 km w 24h
-
DST
501.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
.
Od północy do północy.
Fotorelacja i wrażenia uczestników PO na Częstochowskim Forum rowerowym.
Jest 20:15 - 420 km, ok 5 km za Krzepicami.
Minutę przed zamknięciem trasy czyli o 19:59 (w Krzepicach na Słodkim Bufecie obowiązywał limit czasowy o 20:00, po tej godzinie nie można było kontynuować jazdy po orbicie tylko skończyć lub zjechać do Częstochowy przez Kłobuck) wyruszyłem ze Słodkiego Bufetu i samotnie napieram w kierunku Wielunia a potem Częstochowy by Walczyć o 500 w dobę. Marek (kuzyn) specjalnie przyjechał na trasę zrobić mi zdjęcie. Dzięki Marku, profesjonalna robota.
A to ja cyknąłem wcześniej mojej grupie nad ranem.
18 osobowa grupa koło Kamieńska (150 km). Przed nami tylko dwóch, którzy poszli małym skrótem przed Wieluniem. Na śniadaniu w Przedbórzu (175 km) będą mieli 10 minut przewagi.
Krzepice i Lipie
-
DST
126.00km
-
Teren
15.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
.
Wycieczka z cyklu Rowerem po "Zielonym Wierzchołku Śląska".
Dzisiaj Gospodarzami są gminy Krzepice i Lipie. 
alejka od furtki (a może tu mieszka zakręcony biker)
kolorowe rybki z Japonii (a z tych stawów 40 ton karpia na święta zakontraktowało TESCO)- Kleśniska
rasowa adventure'ka - Maszka startuje z mężem w mix - (a trzy lata temu walczyliśmy w Pasterce) 
malutka a przykuwa wzrok (kaczka albo łazienka) - Parzymiechy
staropolskie klimaty (a miał iść pod rozbiórkę) - Lipie
z za krat (a mój dziadek był kowalem) - Zajączki I 
z dziedzictwa narodowego (a czyjego) - macewy policzone - kirkut w Krzepicach
do rodzinki można zawsze wpaść w gościnę (a nie wpaść nie wypada)
Nocna jazda przed Peta Orbitą
-
DST
131.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od północy.
Pod Wieluń.
Po promieniu Peta Orbity.
W szóstkę.
Do szóstej rano.
Z Vśr 25,5/h
Na sztywnym widelcu.
76 Częstochowska Masa Krytyczna
-
DST
20.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po Masie spotkanie informacyjne odnośnie Peta Orbity.
Na liście 49 uczestników.
plakat PO
V Skate Maraton Osiecznica
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze

Jest!
Od roku marzyłem by zmierzyć się z maratonem rolkowym. Jeszcze nie tym "z buta" ale tym o 50% dla mnie łatwiejszym, na rolkach.
Czas 2:03:02 nie powala ale zważywszy na czym i z kim walczyłem daje poczucie dobrze wykonanego zadania i zachęca do kolejnego startu na czymś lepszym.
Rower, rolki i kije.
-
DST
110.00km
-
Teren
2.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
.
Logistycznie całkiem logicznie. Dojazd 35km rowerkiem na zawody rolkowe (24km) w Koziegłowach, potem teleportacja i kolejne 35km na zawody Nordic Walking (4,6km) w Janowie, a na koniec 40km powrót do domu. Całość 10 godzin od 9:00 do 19:00. Dobrze, że mecz Polska - Czechy wieczorem.
Kije (już jednoczęściowe - 120cm) i adidasy mają dojechać na zawody.
Fotka po drodze nad zalewem w Poraju.
Rolki - Jurajska Liga Wrotkarska - edycja w Koziegłowach
Przed startem.
Na trasie.
Po biegu.
dystans: 24 km
średnica rolek: 72mm
czas: 1h:11':35"
Vśr: 20,12 km/h
miejsce w open: 25 na 29
miejsce w kat.60+: 3 na 4
Kije - II Puchar Jurajski - 3 runda w Janowie
Chciałem sobie ułatwić przemieszczanie się na rowerze i kije z butami podrzuciłem miłej koleżance. Też zapisała się na zawody, jechała autem i godzinę wcześniej miało dotrzeć na start. Dekoracja po rolkach opóźniała się ale pudło zobowiązywało do czekania. Po zakończeniu zawodów rolkowych puchar zabrał kumpel a ja pocisnąłem ile sił w nogach do Janowa. 35 km ostrej jazdy, nerwowe szukanie miejsca startu w Ośrodku Harcerskim w lesie.
Dziesięć minut przed startem z wywieszonym językiem odbieram numer startowy, żebrzę po znajomych o jakieś kije i próbuję namierzyć koleżankę z moim sprzętem. 
Gosiu gdzie jesteś? Za osiem minut start!
Okazuje się, że pobłądziła, trafiła nie do tych harcerzy co trza i nie wyrobi się na start. Czyli wszystko jasne, napieramy w czym bozia dała.

Tego jeszcze nie grali - w SPDach i na pożyczonych kijach.
Trudno, walczymy.
Od początku kolka nerwowa, od początku serce wali jak młotem i blachy pod butami. Kocham adventury ale nie w takim wydaniu.
Prowadzę grupkę ale przede mną ze trzydziestu.
I tak było już do końca. Dokopali mi nawet ci z którymi zazwyczaj wygrywam.
A tak marzyłem o choćby najniższym pudle.
Wyniki:
dystans: 4,6 km
czas: 33':29"
miejsce w open: 29 na 121
miejsce w kat.59+: 4 na 9
Dwa bratanki: Przystajń i Panki.
-
DST
100.00km
-
Teren
25.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
Dwie ościenne, bratnie gminy Przystajń i Panki reprezentowane przez prężnych animatorów wycieczek rowerowych Bogusia i Krzyśka zaprosiły na niedzielną 40 kilometrową wycieczkę.
Od lewej: Boguś, Krzysiek, autor.
Przystajń - Skwer Henryka Kluby.
Panki - dworzec kolejowy.
Na mecz otwarcia Polska - Grecja do Damiana
-
DST
82.00km
-
Teren
45.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
Przyjmujemy zaproszenie od Damiana na wspólne oglądprzeżywanie meczu otwarcia Euro 2012 Polska - Grecja do jego nowego mieszkanka w Myszkowie. Można kręcić asfaltem ale proponuję terenem, moim ulubionym, dzisiaj biało-czerwonym szlakiem rowerowym czyli Jura pod kołami.
I - szlakiem aż do Mirowa.
Szlak jest już przejezdny ale fatalnie oznakowany. Wkurzają liczne odcinki dróżek leśnych wysypane grubą szlaką.
Zamek Olsztyński
Owczy Grzbiet pod Olsztynem
Dużo piachów.
Przerwa w grze. Oczywiście szkło wokół boiska.
Zamek w Mirowie.
II - Niemiecki Punkt Oporu na Linii B1 w Kotowicach.
PO składa się z dwóch schronów Regelbau 668, czterech bunkrów Ringstand (dwóch 67; po jednym 56c i 58c) oraz z koryta na wodę.
Schron Regelbau 668
Detale schronu.
Drugi schron Regelbau 668 z peryskopem.
Żeliwny detal.
Anno Domini 1943
Ringstand 67 (posiadał wieżyczkę czołgową)
Bunkier Ringstand 58c.
Koryto na wodę.
Prace przy budowie schronów i bunkrów prowadzono przez całą dobę. Beczkami dowożono wodę do betonowego kloryta, przywożono piach i zbrojenia. Pracowali obowiązkowo wszyscy mieszkańcy Kotowic: mężczyźni, kobiety i dzieci. Miałem okazję rozmawiać z czerstwą staruszką, która jako piętnastoletnia dziewczynka ładowała ziemię z wykopów na koleby.
Na szczęście ten Punkt Oporu nie zdążyli Niemcy obsadzić wycofującymi się wojskami.
III - u Damiana w Myszkowie.
Domowa strefa kibica.
1:0
IV - powrót koleją
Poznaję Piotrka triatlonistę.
wpis Anwi







