II Lubliniecki Półmaraton NW - walka w lesie
-
DST
21.00km
-
Aktywność Nordic Walking
Półmaratony i maratony NW organizowane są bardzo rzadko. W ubiegłym roku noga w gipsie uniemożliwiła mi start w pierwszej edycji Lublinieckiego Półmaratonu. Mówili, że świetna impreza więc bardzo, bardzo kusiło.
Frekwencja jak na NW świetna, prawie stu zawodników. W mojej najstarszej kategorii M60 (rocznik 1955 i starsi) - jedenastu. Nie ukrywam, że pojechałem powalczyć o pudło.
Udany start z polany przy leśniczówce.
Prowadzę ale niestety dużą stawkę za czołówką
11 km kończę na 14 miejscu - jest całkiem dobrze.
Klubowa rywalizacja M60 z M20
Plan wykonany - cieszy.
Dystans: 21 km
Czas: 2:31:34 (czas zwycięzcy: 2:17:50)
Miejsce open: 14 na 91
Miejsce w kat. M60: 2 na 11
--------
Przemku, dziękuję za świetne fotki.
Niskie Jesieniki - 2 wycieczka z KKTA
-
DST
20.00km
Kocham góry. W ostatniej chwili, z listy rezerwowej załapałem się na wycieczkę organizowaną przez Krzyśka Parkitnego z Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej w Blachowni. Do przejścia tylko dwadzieścia kilometrów a główne atrakcje po drodze to zamek Sovinec i Resovske Vodospady.

Początek wycieczki w miejscowości Huzova (Czechy) © krzara

Hrad Sovinec w Czechach © krzara

11 Rychtar pod zamkiem © krzara

Z Krzyśkiem, organizatorem wycieczki przy karczmie w Sowincu © krzara

Zamek Sovinec © krzara

Sokolnik © krzara

Z wieży zamku Sovinec © krzara

Resowskie wodospady © krzara

Resowskie wodospady © krzara

Z Markiem przy Resowskich wodospadach © krzara
Wszystko co dobre szybko się kończy.

Horne Mesto w Czechach © krzara
Jutro półmaraton NW.
V Jurajski Puchar Nordic Walking - 1 runda w Olsztynie
-
DST
6.00km
-
Aktywność Nordic Walking
Rozpoczynam sześcio-etapówkę czyli kolejny cykl ulubionych zawodów w nordic walking.
--------
wpis do uzupełnienia
7 Bieg Częstochowski - w roli pacemakera-zająca i ...
-
DST
35.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak ten czas szybko leci. Po raz szósty za przyzwoleniem Orgów zamieniam Bieg Częstochowski w duathlon.
W tym roku padł rekord trasy 0:29:56.
Dystans 10 km - dwie pięciokilometrowe pętle wokół Jasnej Góry.
Od samego startu najmocniejsi na czele. Wygra Kenijczyk ROP w niebieskiej koszulce. Drugi linię mety minie jego rodak KEMBO z Nr 44. Trzeci będzie Ukrainiec PECZNIKOV z Nr 1151. Za nimi najlepsza z kobiet - Kenijka BARSOSIO. Było ostro.
1km - odskakuje 2 Kenijczyków i 2 Ukraińców
4km - prowadząca dwójka Kenijczyków
Najszybszy! Ja niestety zostałem przyblokowany razem z pilotującym wozem policyjnym na pasie dla tych co kierują się na drugą pętelkę. W tym momencie powinienem być przed zwycięzcą i rozpoczynać bieg. Tracę cenne sekundy.
i...
teraz moja dycha "z buta".
4 kilometry po za mną. Upał robi swoje. Ciężko. Umęczyła też wyjątkowa nerwówka gdy torowałem na rowerze Kenijczykowi drogę w Alejach przebijąc się przez dublowanych biegaczy, którzy zajmowali całą szerokość wąskiej, brukowanej ulicy.
Mój 5km - za chwilę sam wyruszę na drugie okrążenie
Od tego momentu bardzo cenna jest dla mnie pomoc kochanych przyjaciół:
- Marino błyskawicznie toruje mi drogę przez metę. Środek alei za metą jak zwykle zatłoczony przez biegaczy, którzy ukończyli bieg, przez widzów i osoby towarzyszące.
- Jaq przyłącza się dla towarzystwa na całą pętlę
- Iwona czeka w parku z izotonikiem
- Tomek dołącza na Rynku Wieluńskim
- Monika w Alejach
- Kuba, Tadek, Boguś na końcówce
i czirliderki przed metą
Zabrakło jednego - czternastu sekund do dogonienia ogona biegu. Chyba jednak wiem gdzie leży pies pogrzebany.
Żal? Złość?
Nic z tego. Świetna zabawa.
------------------------------------------------------
Kolekcja koszulek Biegów Częstochowskich
-----------------------------------------------------
Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim autorom cudownych zdjęć, które pozwoliłem sobie wykorzystać w fotorelacji. Niech ich praca będzie świadectwem wspaniałej imprezy. Na pewno da wielką radość uczestnikom.
Do Grobu Pańskiego Kalwarii Wąsoskiej
-
DST
82.00km
-
Teren
5.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
Rano "malowanie" jaj wielkanocnych, w południe ze święconką, a po obiedzie rowerkiem do Grobu Pańskiego - 30 stacji Kalwarii Wąsoskiej. To tylko 40 kilometrów od Częstochowy ale dzisiaj przy pogodowej ruletce wypad dość chojracki.
Kalwaria w Wąsoszu Górnym ma 33 stacje - tyle ile lat żył na ziemi Jezus Chrystus.

Tablica informacyjna o stacjach Kalwarii Wąsoskiej © krzara
Usytuowana jest nad zakolem lewego brzegu Warty.

Widok na zakole Warty z kapliczki Kalwarii Wąsoskiej © krzara

Grób Pański - 30 stacja Kalwarii Wąsoskiej © krzara
Jak dynamiczna była dzisiaj zimowo-wiosenna pogoda niech świadczą te dwa zdjęcia:
Pierwsze - 10 km do celu. Przede mną chmury burzowe i grzmi.

Kładka na Warcie między Władysławowem a Brzózkami © krzara
Drugie - w drodze powrotnej. Coś koło zera i to co leży na polach również przyjąłem na siebie.

Bardziej zima czy bardziej wiosna © krzara
Brr. Byle jak najszybciej do domu.
Wszystkim

Wesołych Świąt © krzara
Polskie schrony Lublińca
-
DST
96.00km
-
Teren
10.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Anwi na pewno nie byłaby zachwycona propozycją takiego wyjazdu. Tak więc pod jej chwilową nieobecność na rowerowych szlakach postanowiłem rozprawić się z nurtującym mnie od dwóch lat tematem. Zlokalizować cztery polskie schrony z 39 roku na linii obrony zachodniej granicy w okolicach Lublińca gdzie stacjonował 74 Górnośląski Pułk Piechoty.
Lubliniec - schron na wzgórzu
Od niedawna ma tablicę pamiątkową
Drzwi i strzelnicę schronu zakratowano
Lubliniec - schron w pobliżu wiaduktu kolejowego
Ucho i strzelnica schronu
Lubliniec - schron w centrum miasta na prywatnej posesji
Od strony ogródka
budowa schronu
Lubliniec - schron wywieziony i porzucony na bocznicy kolejowej

Z widocznymi śladami po nieudanych próbach rozbijania młotami pneumatycznymi
Obronna pozycja polowa "Lubliniec"
Lekcja pokory
-
DST
90.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowa, kilkukilometrowa ścieżka między Pustelnią w Czatachowej a Żarkami to nie najlepsze miejsce do śmigania na rolkach. Bardzo trudna i niebezpieczna ścieżka. Cały czas poprowadzona lasami. Mocno pagórkowata i z licznymi zakrętami. Bardzo atrakcyjna turystycznie bo z jednej strony Pustelnia Ducha Świętego, z drugiej Sanktuarium w Leśniowie a po drodze

Strażnica w Przewodziszowicach © krzara
ruiny strażnicy w Przewodziszowicach. Sporo na niej turystów pieszych i kijarzy. Staje się miejscem spacerów rodzin z dziećmi i psami. Przyciąga licznie rowerzystów zwłaszcza szosowców. Pół biedy gdy świetnie jeździsz na rolkach, masz świadomość tego wszystkiego i znasz ścieżkę. Jedziesz wolniej i czujnie. Z perspektywy roweru nie czuje się tu żadnego zagrożenia na zjazdach i zakrętach bo masz hamulce. Na rolkach gdy cię ponosi i nie wiesz co będzie na zjeździe za zakrętem masz śmierć w oczach. Bogu dziękuję, że dwa razy zadziałał we mnie instynkt samozachowawczy i świadomie przy 30/godz uciekłem na pobocze ratując się wywrotką.
I jeszcze jedno. Mimo, że asfalt na razie równiutki to w połowie zasypany igliwiem. Jeśli mokrym tak jak dzisiaj to jest na niej dodatkowo potwornie ślisko.
Mój sen o cudownym śmiganiu na rolkach po nowo wyasfaltowanych jurajskich ścieżkach prysł. Dostałem nauczkę. Za słaby jestem na takie trasy. Wracam na niziny, potrenuję hamowanie i pomyślę o ochraniaczach. Ostrzegam wszystkich początkujących miłośników rolek. Rolki to nie rower na którym i 70/godz spokojnie wykręcisz na asfaltowym zjeździe. Rolki to odjazd przy najmniejszej pochyłości. Bardzo szybko może cię ponieść na zjeździe i stracisz możliwość hamowania.
Rolki częściej w tym roku.
-
DST
36.00km
-
Teren
2.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
W planach 8 Skate-Maraton Borów Dolnośląskich na początku lipca. Korzystając z pięknej pogody pojechałem na jedyną dla Częstochowy w miarę przyzwoitą ścieżkę gdzie można pośmigać na rolkach. Prawie dwukilometrowa, lekko pofalowana prosta. W dwóch godzinach dwanaście nawrotek dało 45 km. 
Rowerem na trening rolkowy © krzara
XXXIX Bieg Piastów - udane zakończenie sezonu biegówkowego
-
DST
51.00km
-
Aktywność Narciarstwo
.
Start w głównym biegu 50 km CT (stylem klasycznym), najsilniej obsadzonym w historii Biegu Piastów z racji włączenia go po raz pierwszy do corocznego cyklu FIS Maraton Cup (9 światowych biegów Worldlopped z dystansami min. 42 km).
30 kilometr - Orle
Ukończyło 1492 zawodników. Ja uplasowałem się na szatańskim 666 miejscu z czasem 4:13:04. Tym samym wywalczyłem najlepszy z dotychczasowych, czwarty sektor startowy (600-800) na 2016.
Jakuszyce - magiczne miejsce, mekka biegaczy narciarskich przyciągnęły mnie siódmy raz a np. Andrzeja, mojego starszego kolegę 34 raz. No cóż, lepiej później niż wcale. 
Polana Maliszewskiego. Przyglądam się startowi na 15 km CT
Relacja
43 Tartu Maraton - Estonia zachwyca biegaczy narciarskich trasami
-
DST
63.00km
-
Aktywność Narciarstwo
.
.
W ulubionej bufce (jest rowerek?) wystartowałem w 43 Tartu Maraton na dystansie 63km. Apetyt urósł w miarę jedzenia i po kolejnych biegach ze światowej ligi Worldloppet:
-
Bieg Piastów (Polska) - 50km CT (2008; 9; 10; 11; 12; 13)
-
Marcialonga (Włochy) - 70km CT (2012)
-
Koenig Ludwig Lauf (Niemcy) - 50km CT (2013)
do swojego menu dopisałem:
-
Tartu Maraton (Estonia) - 63km CT (2015)
Moja książeczka menu ma kilka pustych kartek więc może Bóg da mi szansę dopisać i skosztować kolejny przysmak.

8:30 Stadion w Otepie (Estonia) - przed startem
Na trasie

Stadion w Elvie (Estonia) - po minięciu mety
Styl - klasyczny
Dystans - 63km
Czas - 5:06:35 (czas zwycięzcy Norwega - 2:43:41)
Miejsce w open - 2628 na 4463 którzy ukończyli
Miejsce w kat. M60 - 80
Relacja z pobytu w Estonii







