A ptaki i tak wiedzą swoje.
-
DST
51.00km
-
Teren
5.00km
-
Sprzęt DEMA Deor (skradziony w 2013)
-
Aktywność Jazda na rowerze
.
.
W nocy spadło trochę śniegu. Wyjazd przełożony o godzinę. Przez okno obserwuję jak gołębie zbierają gałązki i odfruwają z nimi wić gniazda. Śnieg śniegiem, prognozy pogody prognozami a ptaszyska i tak wiedzą swoje, że najwyższy czas budować chatę dla małych bo wiosna tuż tuż. Przejeżdżamy przez mostek na Warcie. Na brzegu stada dzikich kaczek. Kaczory odganiają konkurentów od swoich wybranek. Na gałązkach pąki, niestety zalane w lodowej kapsule. Poruszenie w przyrodzie, a mrozik nie daje jeszcze za wygraną. Anwi mówi, że zamrożona wiosna.
Lodowe kotki.
Lodowe kapsuły.
Lodowa polewa.
W planach był dalszy wypad jednak po nocnych opadach śniegu wybraliśmy sprawdzony wariant awaryjny czyli kierunek Olsztyn. Tam zawsze jest meta z ciepłym posiłkiem i gdy czuje się rowerowy niedosyt to można dołożyć jakąś traskę. Dzisiejsza dokładka to miejscowość Turów - 5 km za Olsztynem. Zaglądamy nad dwa małe stawy za kościołem. Tu jeszcze nie byliśmy a więc coś nowego.
Dobrze wiedzieć gdzie są takie miejsca.
Wiosno! Czekamy!
komentarze